OCM - moje efekty

by - czwartek, maja 19, 2016

metoda ocm efekty

Hej hej :)
Metoda OCM, czyli mycie twarzy olejami na pewno jest Wam dobrze znana. Ja swoją przygodę z tą metodą zaczęłam ponad rok temu i chciałabym podzielić się z Wami efektami, jakie dzięki tej metodzie osiągnęłam. Zapraszam dalej :)

Na czym polega metoda OCM przeczytacie tutaj. Zaczynając mycie twarzy olejami na początek musimy dobrać odpowiedni do swojego typu cery olej. Nie zawsze uda się trafić za pierwszym razem, tu raczej musimy posłużyć się metodą prób i błędów. Moja pierwsza mieszanka składała się z oleju rycynowego (10%) oraz z oliwy z oliwek (90%). Te proporcje wynikają z tego, że mam skórę suchą i wrażliwą. Efekty były fajne, ale z czasem zaczęło mi czegoś brakować. Uznałam, że warto byłoby dodać jeszcze jakiś olejek, aby dostarczyć skórze jeszcze więcej składników odżywczych. Tak więc do mojej mieszanki dodałam olej ze słodkich migdałów, a proporcje olejów wyglądały tak: 10% oleju rycynowego, 50% oleju ze słodkich migdałów i 40% oliwy. I taka mieszanka była dla mnie najlepsza. Teraz, gdy skończył mi się olej ze słodkich migdałów postanowiłam, że wypróbuję olej kokosowy. Przyznam, że trochę miałam wątpliwości, ponieważ olej ten lubi zapychać, aczkolwiek ja nie mam do tego skłonności, ale nigdy nic nie wiadomo. Tak więc teraz oczyszczam skórę mieszanką z olejem kokosowym, a przecież on tak fajnie działa na naszą skórę ;)

A teraz najważniejsze, czyli efekty jakie osiągnęłam:

Po 1 - oczyszczone pory, mniej zaskórników
Zaskórniki na nosie to był zawsze mój największy problem. Ciężko jest się ich pozbyć. Po kilku tygodniach regularnego mycia metodą OCM zauważyłam, że ilość zaskórników na nosie znacznie się zmniejszyła. Oleje głęboko wnikają w skórę i dokładnie ją oczyszczają. Tłuszcz rozpuszcza tłuszcz, czyli nadmiar sebum jest rozpuszczany przez oleje, dlatego właśnie można się spodziewać mniejszej ilości zaskórników. 

Po 2 - nawilżenie skóry
Jako, że posiadam suchą skórę na twarzy, to muszę ją dobrze nawilżać. Dzięki codziennemu olejowaniu twarzy moja skóra stała się miękka, gładka, pozbyłam się suchych skórek. Nie czuję już szorstkości związanej z przesuszenia skóry.

Po 3 - zero niespodzianek
Odkąd myję twarz olejami, bardzo rzadko wyskakiwały mi jakieś niespodzianki, a wręcz prawie w ogóle. Raz na jakiś czas i to wtedy, gdy zjadłam za dużo słodyczy ;) A tak, to nie mam już z tym problemu.

Po 4 - wyrównanie kolorytu
Z tym akurat zmaga się spora ilość dziewczyn. W moim przypadku dzięki olejowaniu twarzy koloryt na mojej skórze dość się wyrównał. Nie mogę powiedzieć, że cała twarz jest w jednym ładnym kolorze, ale na pewno wygląda to lepiej niż kiedyś. Twarz jest bardziej ujednolicona.

Po 5 - zero zaczerwienienia
Zanim odkryłam metodę OCM, oczyszczałam twarz żelami, a próbowałam przeróżnych, aby osiągnąć to co mam teraz. I zawsze gdzieś na policzkach albo na czole pojawiały się zaczerwienienia i ciężko było ich się pozbyć. Moja skóra jest wrażliwa, więc łatwo było ją czymś podrażnić, zwłaszcza takim zwykłym żelem. Olejowanie jest dla mojej skóry bardzo delikatne, bo nie zdziera jej warstwy hydrolipidowej, więc i nie powoduje podrażnień, co jest ogromnym plusem.

Jak już wcześniej wspomniałam, obecnie używam mieszanki z olejem kokosowym. Jedną z właściwości oleju kokosowego jest rozjaśnianie przebarwień. Mam ich kilka z przeszłości, a teraz odkąd myję twarz mieszanką z olejem kokosowym, zauważyłam, że są one znacznie mniej widoczne. Co oczywiście mnie bardzo cieszy,

Jeśli jeszcze nie wypróbowałyście tej metody, to bardzo zachęcam. Nic nie stracicie, a możecie zyskać na prawdę sporo ;)

Pozdrawiam
Zouzi

Zobacz też to

14 komentarze

  1. Też się kiedyś OCM-owałam, ale jakoś odeszłam od tego, nie wiedzieć czemu, bo z tego co kojarzę moja skóra była wtedy w naprawdę dobrej kondycji. Pamiętam jak samodzielnie robiłam mieszankę olejów. Może wrócę do tej metody. Pozdrawiam cieplutko. Miłego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o takiej metodzie, ale chętnie zagłębie się w temat. Dziękuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam skórę mieszaną, na szczęście oleje mnie nie zapychają <3 Świetne efekty uzyskałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do Olejowania buzki używam olejek arganowy czasem z kiełków pszenicy oraz ze slodkich migdałów. I jest wszystko ok. Od paru dni stosuje olej z pestek winogrona i póki co jest ok 😊
    Polecam olejowanie buzki 😊
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz czytam o tej metodzie, ale podoba mi się 😊muszę spróbować 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że mogłam dowiedzieć się o tej metodzie, bo nigdy o niej nie słyszałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej :) Tak na dzień dobry Cię zacytuję:
    " Nic nie stracicie, a możecie zyskać na prawdę sporo".
    Niestety stracić można bardzo wiele...Kiedyś spróbowałam i żałowałam tego przed długie tygodnie. Nie jest to metoda uniwersalna i dla każdego, więc nie można być pewnym spektakularnego działania u wszystkich.
    Niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podstawą jest dobranie odpowiedniego oleju i proporcji ;)

      Usuń
  8. Potwierdzam każde słowo :-) u mnie ta metoda sprawdziła się świetnie..może nie same oleje ale pozbycie się z pielęgnacji silnie pieniących produktów..czyli mleczka, balsamy, masełka i olejki. Osobiście jestem fanką gotowych mieszanek olejów. W przypadku mieszania własnych trzeba mieć odpowiednią wiedzę i dobrze znać swoją skórę.. dlatego podziwiam wszystkie dziewczyny, które to robią. Mi w brak kompetencji do własnej produkcji dochodzi jeszcze lenistwo :-D ale samą metodę OCM również polecam :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. fajny post, nie wiedziałam że można cerę tak olejować, ale czytając Twoją recenzję spróbuję :) Dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Tej metody jeszcze nie próbowałam, ale czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)