Piwne przepisy na urodę

by - czwartek, kwietnia 23, 2015

piwo na urodę

Ostatnio gdzieś usłyszałam o tym, że piwo ma bardzo dobry wpływ na włosy. Przyznaję, że słyszałam o tym nie raz, ale szczegóły nigdy mnie jakoś bardziej nie interesowały, aż do dziś. Lubię dbać o swoje włosy, więc uznałam, że warto się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat, a i chyba warto coś o tym napisać :) Tak więc dowiedziałam się, że piwo świetnie działa nie tylko na włosy, ale i na twarz i całe ciało. Wow, pewnie żadna to nowość, ale dla mnie owszem tak :)
Zacznijmy od tego co takiego wartościowego ma w sobie tak bardzo lubiane piwo. Poza tym, że zawiera cukry i alkohol, ma też sporo witamin z grupy B i minerałów takich jak magnez, wapń, fosfor, potas, które dla naszego organizmu nie są przecież obojętne. Tak więc nic tylko piwo pić, ale z umiarem! :)
No dobra, skupmy się teraz na dobrociach dla urody płynących z piwa. 
Jakie jest jego działanie jeśli chodzi o naszą skórę?
Po pierwsze - poprawia jej wygląd, sprawia, że staje się ona bardziej gładsza, elastyczna, nawilżona.
Po drugie - działa przeciwzmarszczkowo.
Po trzecie - zawiera drożdże, więc dobrze oczyszcza, odblokowuje pory.
Po czwarte - ma działanie antybakteryjne, chroni przed wolnymi rodnikami. 
Po piąte - rzekomo likwiduje cellulit :)

A co z włosami?
Piwo na włosy ponoć działa również rewelacyjnie. Przyspiesza ich porost, wzmacnia je, łagodzi podrażnienia skóry głowy, zapobiega wypadaniu włosów, przeciwdziała powstawaniu łupieżu, przy regularnym stosowaniu włosy tak szybko się nie przetłuszczają, nadaje im połysk, poza tym ułatwia  ich układanie, pogłębia ich naturalny kolor. Jak widać jest tego sporo. 
W takim razie w jaki sposób używać piwa, aby uzyskać te kuszące efekty?
Jest sporo kosmetycznych przepisów z piwem w roli głównej. A o to i one:

Na twarz
Przed każdym użyciem piwa należy piwo zostawić na jakiś czas, aby się wygazowało. A i wybór piwa jest ważny. Najlepiej kupować takie, którego skład jest jak najbardziej naturalny, bez sztucznych składników i niesmakowe.

Płukanka piwna:
  • wacik maczamy w piwie i nawilżamy nim twarz przez kilka minut.
Piwny tonik:
  • 2 łyżki piwa
  • 2 łyżki wody
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego
  • 2 łyżeczki oliwy z oliwek
Wszystko należy dokładnie wymieszać, aż uzyskamy klarowny płyn. Takim tonikiem przemywamy twarz rano i wieczorem. Dobry sposób na suchą skórę. Tonik należy trzymać w lodówce.

Piwna maseczka:
  • pół małego awokado
  • 1 łyżeczka miodu
  • 3 łyżki piwa
Miąższ z awokado ucieramy, dodajemy piwo i miód, wszystko dokładnie mieszamy. Taką maseczkę nakładamy na twarz i trzymamy ok. 20 minut, później spłukujemy ciepłą wodą. Ta maseczka dobrze nawilży skórę.

Piwna kąpiel
  • przygotuj wodę w wannie o temperaturze 38 stopni, dodaj piwo
  • taka kąpiel powinna trwać maksymalnie 20 minut
Po takiej kąpieli skóra będzie nawilżona, jędrna i odprężona.

 Na włosy
Piwna płukanka
  • włosy myjemy, dokładnie spłukujemy szampon i polewamy je piwem, nie spłukujemy już piwa wodą (po wyschnięciu włosów zapach piwa powinien zniknąć)
Po takiej płukance włosy będą się lepiej układać i będą się ładnie błyszczeć.

Maseczka do suchych i łamliwych włosów
  • 30 ml piwa
  • 1 żółtko
Żółtko należy dobrze roztrzepać i wymieszać z piwem. Maseczkę nakładamy na świeżo umyte, wilgotne włosy i tak trzymamy ok. 30 minut. Spłukujemy ciepłą wodą. Po takiej kuracji włosy będą wzmocnione i odżywione.

Płukanka na wypadające włosy
  • 0,5 l piwa lekko podgrzewamy, następnie wcieramy w skórę głowy,
  • po 20 minutach włosy spłukujemy i ponownie wcieramy piwo, a tego już nie spłukujemy.
To powinno ograniczyć wypadanie włosów.

Przyznam się, że sama jeszcze nie próbowałam piwa w ten sposób, ale obiecałam sobie, że na włosy na pewno wypróbuję.
A jakie są Wasze przygody z piwem? Te kosmetyczne oczywiście ;)

Pozdrawiam
Zouzi

Zobacz też to

12 komentarze

  1. do pielegnacji tak, do picia niestety mi nie slozy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam, na włosy działa świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam wiele dobrego, sama jednak nigdy nie robiłam maseczek, płukanek etc z piwa, mam inne sposoby które nie koniecznie śmierdzą chmielem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo nie lubię zapachu, ani smaku piwa, więc u mnie odpada ono całkowicie w pielęgnacji skóry i włosów :P Nie eksperymentowałam nigdy z piwem i raczej mnie ono do siebie nie przekona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też o tym wiele słyszałam, ale nigdy nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też już kiedyś słyszałam, że piwo działa świetnie na włosy. Świetny blog. Obserwuję i liczę na rewanż. Pozdrawiam jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja piwo tylko doustnie :D może zadziała ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja staram się w miarę regularnie płukać włosy w piwie :)
    Właśnie wczoraj płukałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)